Slide1 backgroundSlide1 background
Slide1 backgroundSlide1 background
Slide1 backgroundSlide1 background
Slide1 backgroundSlide1 background
Slide1 backgroundSlide1 background
Slide1 backgroundSlide1 background
Slide1 backgroundSlide1 background
Slide1 backgroundSlide1 background
Slide1 backgroundSlide1 background
Muchy ostatnio komentowane
Artykuły ostatnio komentowane

Warte dodania do artykułu są komentarze z FFF w kwestii występowania tej widelnicy( komentarze zamieszczone za zgodą autorów:

Stanisław Cios: Ta muszka jest jednym z najlepszych przykładów robienia imitacji organizmu: 1. który nie jest zjadany przez ryby (albo jest zjadany rzadko); tym bardziej, że w lutym (nawet w Irlandii) ryby nie wykazują wielkiego entuzjazmu do żerowania powierzchniowego. Bardziej adekwatna byłaby nazwa April Red. 2. którego imitacja ma baaaaardzo luźny związek z oryginałem. Ten oryginał to imago widelnicy Taeniopteryx nebulosa (można podypytać dra google'a, jak ona wygląda). W Polsce widelnica wychodzi z wody już od końca lutego, i niezmiernie rzadko jest zjadana w stadium imago przez ryby do końca marca. U nas lata jeszcze w kwietniu (jest dobrym lotnikiem, w odróżnieniu od większości widelnic) i wtedy czasem ryby mogą się połakomić na nią.

Georg Moskwa: Szczerze mówiac, jescze nigdy swiadomie nie spotkalem sie z ta widelnica. Janek Blachuta spotkal je raz w przyujsciowym odcinku Czernicy do Gwdy, jak masowo wychodzily na snieg na brzegu. Takiego przezycia tylko pozazdroscic. Co do miesiaca, trzeba wziac w uwage, ze klimat w Irlandii jest znacznie lagodniejszy, morski, jak na Pomorzu;

Stanisław Cios: Ja właśnie w dorzeczu Gwdy widziałem najwięcej tych widelnic. Ale też zimą najwięcej czasu spędzałem nad tymi wodami. W połowie kwietnia nad Świdrem czasem pojawiały się liczne latające osobniki. W moich materiałach z innych rzek (np. Wdy i Łupawy) larwy tej widelnicy pojawiały się licznie jesienią w żołądkach lipieni. Więc zapewne na wielu innych wodach jest podobnie. Wiem, że Irlandia ma nieco inny klimat (spędziłem tam 4 lata). Ale mimo wszystko luty to nie jest tam okres jakiegoś wielkiego żerowania powierzchniowego. To środek zimy, choć nieco łagodniejszej, niż u nas. A w dodatku pstrągi są niezbyt długi okres po tarle. Jachu: A jednak okazuje się, że w kraju o dużo chłodniejszym klimacie niż w Irlandii FR bywa dość skuteczna. Mogło ujść uwadze. Jeśli w Finlandii da się nią połowić w marcu/kwietniu, to dlaczego kiedyś w Irlandii nie mogła być skuteczna w lutym? Stanisław Cios: Sytuacja w Finlandii jest inna. Mówimy tu o bystrzynach w środkowej części kraju (np. Ylainenkoski, które omówiłem w mojej książce). Tam wyjście widelnicy następuje w kwietniu, na ogół w pierwszej połowie miesiąca. Wszędzie jest kupa śniegu i lodu. Ale słońce jest już wysoka i temperatura powietrza dochodzi czasem nawet do 10-15 stopni. Pstrągi są w dobrej kondycji, woda jest czyściutka (widoczność na kilka metrów). Tam dopiero w drugiej połowie kwietnia następują roztopy i przed tymi roztopami ryby zaczynają się ruszać (1 maja już jest za późno, bo cały śnieg w zasadzie stopniał, a woda w rzekach jest wysoka). Zarówno pstrągi, jak i lipienie wchodzą na bystrzyny z jezior. To trzeba samemu zobaczyć. Żadne słowa tego nie oddadzą. 8 lat spędziłem w Finlandii, więc wiem, co piszę.

Jachu:

"Epizod" fiński kojarzę, włoski też. Akurat irlandzki nie.
Może czasami niepotrzebnie staramy się przypisać wzór jakiejś muszki do konkretnego owada i
momentu kiedy bywa zjadany przez ryby? W tym konkretnym przypadku do Taeniopteryx nebulosa.
Nie można wykluczyć, że twórca February Red (zwanej wcześniej February Fly) nazwał ją właśnie tak,
bo okazała się łowną właśnie w lutym. Muszka FR kolorystycznie nie przypomina tej widelnicy. Gdyby
miała, to twórca raczej nie powinien mieć większego problemu ze zrobieniem wierniejszej imitacji.

...

kom: Galeria Muchowa- Redakcja

Partnerzy i wspierający GM