T.B.

Autor: Jakub Chruszczewski

Ta mucha powstała z myślą o troci morskiej. Podczas testów polowych okazała się być skuteczną nie tylko na trocie, ale też na bolenie, które ostatnio coraz liczniej pojawiają sie w przybrzeżnej strefie Bałtyku i bywają łowione przez muszkarzy. Przeczuwam więc, że "normalne", słodkowodne rapy też powinny dobrze na nią reagować - sprawdzimy wiosną.
Muszka ta (roboczo nazwałem ją T/B) jest dobrym przykładem na to, że można skonstruować skuteczną, dobrze wyglądającą przynętę używając minimum materiałów - w tym przypadku trzech, wliczając oczka, które wszak nie są obowiązkowe.


1.Do morskiego haka przywiązuję pasmo flesza chwytając nicią wiodącą mniej więcej w 3/5 jego długości - krótszy odcinek skierowany jest do tyłu.

2.Sczesuję dłuższą część flesza do tyłu, stabilizuję zwojami nici, owijam też kilka razy podstawę - to częściowo uchroni przed owijaniem się włókien tak powstałego ogonka wokół haczyka.

3.Ścisłymi zwojami nici zmierzam do końca trzonka haka, kilka milimetrów od oczka dowiazuję pętlę nici. Umieszczam w niej syntetyczne włosie (craft fur). Skręcam tworząc tak zwany dubbing brush.

4.Nawijam kołnierz, który pomoże później nadać muszce odpowiedni profil.

5.Od góry i od dołu trzonka, tuż za kołnierzykiem, dowiązuję pęczki syntetycznej sierści.

6. Zaczesuję włosie do tyłu i ciasnymi zwojami nici podążam w lewo stabilizując materiał. Zaklejam nić.



7. Po zamocowaniu oczek 3D mucha jest gotowa.

 

Tekst odraz zdjęcia pochodzą z Wiadomosci Wędkarskich, gdzie autor publikuje od wielu lat swoje artykuly.


Komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz

Przejdź do logowania