Homepage > Articles > FLYTYNG HISTORY > The earliest information about the presence of artificial flies in the trade in Poland

The earliest information about the presence of artificial flies in the trade in Poland

In the pages of the Kurjer Warszawski in 1847, the following advertisement appeared three times (in issues 155 of June 13, 157 of June 15 and 170 of June 28), including the notation - „wendki

Shortcuts


Recent Comments


  1. Available step by step here: https://galeriamuchowa.pl/kuba-chruszczewski-flytyer/black-gnat/

  2. Available step by step here: https://galeriamuchowa.pl/kuba-chruszczewski-flytyer/zonker-jig/

  3. Here available step by step: https://galeriamuchowa.pl/kuba-chruszczewski-flytyer/trociowy-streamer/

NAJSTARSZA INFORMACJA O OBECNOŚCI SZTUCZNYCH MUSZEK W HANDLU W POLSCE

Na łamach Kurjera Warszawskiego w 1847 r. trzykrotnie (w numerach: 155 z 13 VI, 157 z 15 VI i 170 z 28 VI) ukazała się poniższa reklama, zawierająca m.in. zapis – „wendki na ryby kompletne i ze sztucznemi owadami”. Jest to zarazem najstarsza informacja o obecności sztucznych muszek w handlu krajowym.

W tamtym okresie nie stwierdziłem innych reklam plasowanych przez Józefa Raszkę. Jedynie w Kurjerze Warszawskim z 1854 r. (315:1594 z 29 XI) podano, że Józef Raszke, kupiec, przybył do Warszawy z Petersburga. Wskazuje to, że był znaną osobą.

Jest natomiast szereg wzmianek o Samuelu Raszke, który w 1832 r. został jednym z radców handlowych „dla pomocy banku w czynnościach przemysłowych i handlowych”, a w latach 30. był sędzią Trybunału handlowego w Warszawie. W 1831 r. pojawił się Raszke, jako kupiec handlu żelaznego (Kurjer Warszawski, 49 z 19 II). Był też właścicielem cegielni. W 1845 r. był anons o jej wydzierżawieniu (Kurjer Warszawski, 62 z 5 III), w którym podano, że bliższe informacje można zasięgnąć w handlu żelaznym przy ul. Senatorskiej 460, a więc pod tym samym adresem, co Józef Raszke. Wskazuje to, że Samuel i Józef byli spokrewnieni, a także zamożni.

W latach 40. i 50. XIX w. adres ul. Senatorska 460 był zbiorczy dla kilku podmiotów. Był tam Pałac Olbromskich, ksiegarnia Fr. Spiess i Sp., fabryka guzików, a także fabryka zabawek dziecinnych Gotliba Łaskiego. Można więc ocenić, że cała posesja była w rękach zamożnych osób.

Te wszystkie informacje są więc silną sugestią, że sprzęt wędkarski, a zwłaszcza muchowy, był przeznaczony dla osób zamożnych, jako coś modnego, zapewne sprowadzonego z zagranicy. Nie można wykluczyć, że sprzęt nie trafił do Warszawy bezpośrednio z Anglii (ew. Niemiec), lecz przez Petersburg. W tym bowiem czasie w Petersburgu był dostępny sprzęt muchowy, którym interesowała się polska inteligencja (zob. P&L nr 24, a także moja książka Podróże po Finlandii, s. 208)

źródło: dr Stanisław Cios, P&L, nr. 65

Gallery:

Brak obrazów w galerii.

Comments:

Leave a Reply

Selected for you


Partners